Menu

Baner Hosp strona2

A+ A A-

Św. Monika Wyróżniony

Św. Monika

Większość z nas ma swojego świętego patrona i pewnie wielu z was nie wie kim był?! Spieszę podzielić się takim moim zabawnym doświadczeniem właśnie w związku z moją patronką Św. Moniką.

Może to wynik rozmów z moją koleżanką baptystką, nie wiem. Wiem tylko, że od pewnego czasu zagubiła się moja wiara jeśli chodzi o świętych. Jakoś nie mogłam się przekonać do oddawania czci relikwiom. Nawet rozmowa z księdzem podczas rekolekcji nie przyniosła rezultatów. Oczywiście, poszłam ucałować relikwie św. Wincentego Pallottiego, ale tylko dlatego, że nie wypadało zrobić inaczej. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego mamy oddawać cześć jakiś tam kosteczkom, czy kawałkowi materiału a nie samemu Bogu?!

Nadszedł 27. 08 dzień mojej patronki Św. Moniki. Wybrałam się na Mszę Św. do mojego kościoła parafialnego. Już wchodząc, zauważyłam, że na ołtarzu stoi relikwiarz. I mówię sobie: „O, nie! Nic z tego! Nie będę szła całować znów jakiś kosteczek! Nie i koniec!” Na zakończenie Mszy ksiądz mówi: „Jako jedyni w okolicy, mamy relikwie ... Św. Moniki. Za chwilę można je będzie ucałować”.

W pierwszej chwili znieruchomiałam. Nie jestem w stanie powiedzieć Wam, co czułam w tym momencie. Po prostu oczy zrobiły mi się jak wielkie piłki, ręce opadły... i co zrobiłam? Wstałam, i jak ten czarny baranek (już nie nazwę się owieczką tylko barankiem, nie obrażając baranków), idę w stronę ołtarza. To, co czułam w tej chwili pamiętam jak dziś. Powstrzymywałam łzy, czułam się zawstydzona moimi wcześniejszymi zapewnieniami i może nie uwierzycie w to, co napiszę, ale czułam, że nie idę tam ucałować kosteczek, czy czegoś innego. Wydawało mi się, że to sama Św. Monika czeka na mnie pod ołtarzem. Czeka i uśmiecha się od ucha do ucha, że udało Jej się zrobić mi taki kawał! (za każdym razem, jak o tym myślę, to mi się gęba śmieje). Był to taki dobrotliwy uśmiech kogoś, kto mnie bardzo kocha i patrzy z pobłażaniem i cierpliwością na to, co robię. A cierpliwości Jej nie brakowało, bo nie wiem, czy wiecie, ale Św. Monika przez 30 lat modliła się o nawrócenie swojego Syna a ów Syn, to Św. Augustyn! Nie wiem, czy zmieniło się moje podejście do relikwi, ale wiem na pewno, że do tych relikwi na pewno!

Św. Moniko, módl się za mną i naucz mnie takiej cierpliwości i wytrwałości!

 

PS. Dla zainteresowanych, relikwie Św. Moniki są w kościele Chrystusa Króla na Gołębiowie I.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Konferencje 2017 - Relacje Wideo

  • Wartość życia – hospicjum perinatalne -  prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan
  • Obecność księdza E. Dutkiewicza SAC w życiu wolontariuszy hospicyjnych - dr Anna Byrczek
  • Nauczyciel we współczesnej schola mortis - dr Agnieszka Janiak
  • Uczynki miłosierdzia w perspektywie posługi hospicyjnej - ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski
  • Żałoba jako doświadczenie bólu wszechogarniającego - dr Jolanta Grabowska-Markowska
  • Jak przeżywają żałobę dzieci - dr Joanna Domańska
  • Posłańcy Bożego Miłosierdzia - dr Robert Wiraszka
  • O seniorach w hospicjum - prof. dr hab. n. med. Krzysztof Bielecki
  • Dobra Nowina w formacji duchowej wolontariatu - dr hab. Krzysztof Leśniewski
  • Bezradność i zaradność w opiece nad nieuleczalnie chorym dzieckiem - ks. dr Grzegorz Godawa
  • Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci - dr hab. Józef Binnebesel
  • Otwarcie duchowe na chorego a zawód lekarza – narracje lekarzy - dr Beata Antoszewska