Menu

Baner Hosp strona2

A+ A A-

Urodziny Marcina

Gdy choruje przyjaciel, staramy się otoczyć go opieką i udzielić wsparcia najlepszego z możliwych, pielęgnujemy z nim dobre chwile i wspólnie przeżywamy uroczystości. I tak się zdażyło w naszej hospicyjnej rodzinie, że jeden z nas, wieloletni wolontariusz, którego zawsze można było spotkać na wszelkich kwestach, Mszach świętych czy spotkaniach, w chwili obecnej zmaga się z chorobą. Marcin – człowiek niezwykle wrażliwy, uczynny, skromny i zawsze oddany hospicyjnym sprawom, teraz sam potrzebuje naszgo wsparcia i go ma, w każdy możliwy sposób. Staramy się być z nim na dobre i na złe, razem przeżywamy trudne i lepsze chwile, i tak o to w niedzielne popoludnie a dokładnie o 15 w bardzo upalny dzień, wspólnie świętowaliśmy 31 urodziny Marcina. Ks Marek odprawił Mszę św. polową, podczas której, każdy w swym sercu składał Bogu intencje związane z naszym przyjacielem. Po Mszy świętej odśpiewaliśmy mu sto lat i nastał czas składania życzeń i wspólnego biesiadowania. Nie zabrakło wspaniałego tortu i przeróżnych smakołyków. Macin chętnie pozował do zdjęć, każdy chciał uwiecznić te radosne chwile. Wszyscy mamy nadzieję, że za rok spotkamy się w tym samym gronie.

ozio_gallery_jgallery

Czytaj więcej...

Uroczyste urodziny dr Marii

W każdy pierwszy wtorek miesiąca w naszym Hospicjum odprawiana jest Msza święta dla wolontariuszy i kandydatów na wolontariuszy. W lipcowy pierwszy wtorek Msza święta była wyjątkowa, otóż podczas tej mszy św. szczególnie dziękowaliśmy za naszą doktor Marię z okazji jej urodzin. Gościliśmy  ks. Bogdana i ks. Józefa, naszych zaprzyjaźnionych kapłanów oraz wielu przyjaciół i rodziny osierocone, u których posługiwała dr Maria.

Czytaj więcej...

9 rocznica Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu

P1210904 Listopadowa Msza święta dla osieroconych wypadła w tym roku 4.11.2012, tak się złożyło że dokładnie 25 lat temu ks. Marek Kujawski SAC przyjął po raz pierwszy pod opiekę hospicyjną terminalnie chorego w Szczecinie. Tak więc podczas tegorocznej Mszy było co świętować, a jakby tego było mało to nasze Hospicjum radomskie swą rocznicę również obchodzi w listopadzie, w tym roku obchodzimy dziewięciolecie. W związku z tak ważnymi rocznicami listopadowa Msza św. była wyjątkowa, pod wieloma względami, po pierwsze homilii przewodniczył ks. Zygmunt Rutkowski SAC, przełożony ks. Marka, po drugie przybyli zaproszeni duchowni i przyjaciele Hospicjum. Jednym słowem rodzina hospicyjna rozrasta się. Homilię księdza Rutkowskiego przedstawiamy poniżej.

Czytaj więcej...

Spotkanie rocznicowe marzec 2012

p1140645„Tam, gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła.
Tam, gdzie jest nasza nędza, tam też jest nasza wielkość.
Tam, gdzie jest ciemność, tam także panuje światło...
Jednak tylko wiara może nam o tym powiedzieć i jedynie
nadzieja pozwala nam to usłyszeć.”
Jean Ladriere

Tym wierszem przywitane zostały rodziny, które przybyły na spotkanie rocznicowe. Mamy taką tradycję w Hospicjum Królowej Apostołów że organizujemy spotkania dla rodzin osieroconych w pierwszą, drugą , trzecią itd. rocznicę odejścia naszych podopiecznych.

 

Czytaj więcej...

Relacja z domu Matki - Jasna Góra 2018

W dniach 9, 10, 11 lutego 2018 r. na spotkanie w Domu Matki na Jasnej Górze z różnych stron Polski przyjechali wolontariusze posługujący przy chorych w hospicjach. Na co dzień przychodzą do terminalnie chorych na nowotwory w hospicjum stacjonarnym albo w domu. Lekarstwa już nie są w stanie pomóc. Jedynie środki znieczulające na pewien czas uśmierzają ból i to nie zawsze. W tej sytuacji dla chorego ważne jest - aby był przy nim ktoś, kto rozumie jego stan. Najważniejsze jest obecność drugiej osoby przy chorym. Niezbędna głęboka wiara, że to ma sens, że jest koniecznie potrzebne dla chorego. Aby ta wiara nie wypaliła się trzeba przyjść do źródła. Tym źródłem jest Dom Matki Bożej na Jasnej Górze.  

Czytaj więcej...

Święto Królowej Apostołów i Dzień Dziecka 2014

IMG 9852 W sobotę 7 czerwca przypadało święto Matki Bożej Królowej Apostołów, która jest patronką naszego hospicjum, z racji tego obchodziliśmy imieniny hospicjum oraz Dzień Dziecka. Świętowanie zaczęliśmy Mszą Świętą, którą celebrowali Ks. Marek Kujawski SAC, Ks. Andrzej Jasiński SAC oraz Ks. Proboszcz Zygmunt Rutkowski SAC. Eucharystii przewodniczył zaprzyjaźniony z hospicjum ks. Kanonik Bolesław Walendzik. Po Mszy świętej udaliśmy się na teren hospicjum, dorośli zasiedli na specjalnie przygotowanych miejsca a dla dzieci zarezerwowany został ogród hospicyjny. Po małym poczęstunku przyszedł czas na zabawę. Po ogrodzie biegali Klaudyni w cudnych kolorowych ubrankach, jedni malowali dzieciom buźki inni robili ludziki z balonów, Klaudynka „Lejek” biegała i polewała wodą, śmiechu było co nie miara. Była cudna „Fifi Ruzia”, która zarażała dzieci śmiechem, „Bułka tarta „ figlowała z dziećmi wkoło, ZoZolumba zabawiała jak umiała a Pumpernikiel to dopiero szalał i Jogobella.

Czytaj więcej...

Pierwsza wizyta w hospicjum

P1160969x800Hospicjum. To słowo pojawiało się gdzieś w moim życiu, ale nigdy nie zastanawiałem się nad głębią jaka kryje się pod tym pojęciem. Moją pierwszą wizytę w Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu zapamiętam na bardzo długo. Był 5 marca. Razem z al. Grzegorzem Dąbrowskim pojechałem do siedziby radomskiego hospicjum. Tam zostaliśmy przywitani przez ojca Marka Kujawskiego, który prowadzi hospicjum.

Na śniadaniu uzyskałem kilka bardzo ważnych informacji, które pomogły mi później w posłudze chorym. No właśnie, chorym, bo tak zwracamy się do osób, którymi się opiekujemy i do których jeździmy.Tego też dowiedziałem się od księdza Marka.Jako alumn radomskiego seminarium i już jako akolita podczas swojej pierwszej posługi zanosiłem Chrystusa wszystkim cierpiącym i ich rodzinom, których odwiedziliśmy w sobotę.

Czytaj więcej...

Najpiękniejsze oczy w hospicjum

      Najpiękniejsze oczy w naszym hospicjum nie są zielone, jak w piosence. Są ciemno brązowe, ozdobione długimi, ciemnymi rzęsami. Pewnie zapytacie, czy może odbyły się jakieś wybory miss? Nie! Mowa o naszym najmłodszym podopiecznym, Mateuszu, który zawrócił w głowach wolontariuszkom kolejnego hospicjum. Śmiem twierdzić, że nawet nasza pani doktor Maria jest pod ich wrażeniem. A gdy te oczy się śmieją, śmieje sie cały swiat! Ale może od początku.

Mateusz, jak wiele naszych dzieci, miał trudny początek swojego pobytu na ziemi. Urodził się jako wcześniak z wodogłowiem. Do tego objawy padaczki, brak odruchu połykania (był karmiony przez sondę), prawdopodobnie nie widzi, choć?...

        Przebywał w hospicjum stacjonarnym w Łodzi. Poznaliśmy się, kiedy przyjechał na Święta Bożego Narodzenia do domu, ale okazało się, że Rodzina nie jest w stanie się Nim zająć. Mieszkają na wsi, ok.20 km. od Radomia. Ojciec pracuje, a mama prowadzi gospodarstwo. W domu nie było łazienki. Mateusz ma jeszcze troje starszego rodzeństwa, które mieszka poza domem (uczą się i studiują w Radomiu).

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS

Na youtube