Menu

Baner Hosp strona2

A+ A A-

Blog Moniki

Adaś

  maria z aniolami Mój dyżur wypadał tydzień później, ale ktoś nie mógł, więc się zamieniłyśmy i stawiłam się w bazie przed godz. 10 w ten sobotni poranek. Jak to się mówi, jestem już zaprawionym w boju wolontariuszem, więc co to dla mnie dyżur?

            Pierwsze spotkanie tego dnia i mamy duże opóźnienie. Schodzi jedna kroplówka, doktor dzwoni do prowadzącego neurologa, o radę, bo chora bardzo źle się czuła po jednej dawce i nie chce brać kolejnych. A nasza podopieczna jest załamana. Ładny dom z ogrodem, cisza, spokój, kochający mąż i…przerzutowy guz mózgu. Coraz ciężej jej chodzić, prawa ręka aż do barku trzęsie się tak, że uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Nie można nawet spać! Choroba postępuje a w szafie wiszą dwie świeżo kupione sukienki na ślub córki w sierpniu. Czy doczeka? Idzie następna kroplówka, po której pani Halinka ma sie poczuć lepiej. Muszą obserwować. Jak na razie ręka trzęsie się dalej. Musimy się żegnać, bo następni czekają.

Najpiękniejsze oczy w hospicjum

      Najpiękniejsze oczy w naszym hospicjum nie są zielone, jak w piosence. Są ciemno brązowe, ozdobione długimi, ciemnymi rzęsami. Pewnie zapytacie, czy może odbyły się jakieś wybory miss? Nie! Mowa o naszym najmłodszym podopiecznym, Mateuszu, który zawrócił w głowach wolontariuszkom kolejnego hospicjum. Śmiem twierdzić, że nawet nasza pani doktor Maria jest pod ich wrażeniem. A gdy te oczy się śmieją, śmieje sie cały swiat! Ale może od początku.

Mateusz, jak wiele naszych dzieci, miał trudny początek swojego pobytu na ziemi. Urodził się jako wcześniak z wodogłowiem. Do tego objawy padaczki, brak odruchu połykania (był karmiony przez sondę), prawdopodobnie nie widzi, choć?...

        Przebywał w hospicjum stacjonarnym w Łodzi. Poznaliśmy się, kiedy przyjechał na Święta Bożego Narodzenia do domu, ale okazało się, że Rodzina nie jest w stanie się Nim zająć. Mieszkają na wsi, ok.20 km. od Radomia. Ojciec pracuje, a mama prowadzi gospodarstwo. W domu nie było łazienki. Mateusz ma jeszcze troje starszego rodzeństwa, które mieszka poza domem (uczą się i studiują w Radomiu).

Bukiet kolorowych róż

kolorowe roze            Kiedy na spotkaniu opowiadano o naszej nowej podopiecznej i warunkach w jakich mieszkała, myślałam: "Ot, przesadzają". Już niedługo miałam się przekonać na własne oczy o prawdziwości tych opowieści.

            Sławek do mnie dzwoni, że będzie za 10 min. Już czekam pod firmą, gdzie pracuję. Jest godzina ok 9. Jedziemy zespołem do jednego z radomskich tzw. slamsów. Po drodze Sławek opowiada jak powinnyśmy się zachować razem z Beatą, pielęgniarką, która już jedzie tu kolejny raz. Zabieramy z karetki najpotrzebniejsze rzeczy, żadnych kurtek, torebek, tylko torbę medyczną. Nasz kierowca wchodzi z nami, następuje przywitanie, krótka pogawędka i wychodzi, bo chora się krępuje a poza tym, trzeba też pilnować samochodu i tego, co w nim.

Jajecznica z trzech jajek

rozne 2880x1800 013 kobieta  klaun  prezenty  balony       Jak się podejmowałam zająć warsztatami i robieniem pisanek, to powiedziałam sobie, że nie biorę już w tym miesiącu żadnych wizyt. Zadzwoniła dwa razy Ania odpowiedzialna za grafik i jako, że nie potrafię odmawiać ( czy ja miałam jakieś zajęcia z asertywności na studiach?! ), mam zajęty każdy wtorek, środę, czwartek i sobotę.

      Pani Ewa praktycznie sama opiekuje się dwojgiem dzieci (syn jest upośledzony). To ona woziła syna na zajęcia i do szkoły. Sama też jeździła na chemię do Warszawy. Jakoś dawała radę. Choroba jednak robi postępy. Potrzebne są większe dawki leków przeciwbólowych. Jesteśmy z pielęgniarką Anią w ich domu dwa razy w tygodniu. Moim zadaniem jest zająć się dzieciakami. Ostatnio robiliśmy pisanki dla hospicjum. Wyszły całkiem nieźle. Trzeba coś pomyśleć na następne spotkanie. Nie może im hospicjum kojarzyć się z czymś nieprzyjemnym!

            I tak, podczas tych wszystkich naszych spotkań, gramy w piłkę (czasem w towarzystwie kleryka), układamy puzzle, rozmawiamy o szkole albo innych ważnych wydarzeniach w życiu każdego młodego człowieka.

Udane małżeństwo

Idealne 600

 - Odeszłam od męża.
 - Dlaczego? Może da to się jakoś naprawić?
 - Albo za sobą zatęsknimy, albo się pozabijamy. Nie sądzę, by dało się to naprawić.
 - Ale, co się takiego stało?
- Nic. Mój mąż nie nadużywał alkoholu, nigdy mnie nie uderzył, czułam się wolna, mogłam chodzić na imprezy... Poprostu sie mijamy. Po 12 latach małżeństwa nie potrafimy ze sobą rozmawiać.
- A co na to wasz syn?
- Nic. Pyta się tylko, czy kogoś mam? Raz śpi u mnie, raz u ojca. Musiałam iść do szkoły, bo są jakieś problemy...
 Jest to krótkie streszczenie rozmowy z moją koleżanką.

Moja telewizja

page mojaTVx800- Nie oglądasz telewizji?

- Nie.

- No, co ty?! Ja, jak wracam z pracy do domu, robię obiad i oglądam moje ulubione seriale (i tu się zaczyna wyliczanka)

Ja mam TV na żywo w hospicjum, bo:

„Ostry dyżur” - jest co chwila,

„Jak oni śpiewają” - obstawa Mszy Św. hospicyjnej,

 

Pani Basia zakończenie

Pani-Basia

„Spałem i śniłem, że życie jest radością.
Obudziłem się i zobaczyłem, że życie jest służbą.
Zacząłem służyć i zrozumiałem, że służba jest radością”


Rabindranath Tagore


       Pani Basia bardzo czekała na ślub syna, który miał odbyć się za dwa tygodnie. Przygotowania trwały, choć niektórzy zastanawiali się, czy nie odwołać uroczystości. Chora była jednak temu przeciwna. Leżała w salonie, praktycznie na środku pokoju. Przez cały czas uczestniczyła w życiu rodzinnym. Można powiedzieć, że była „Pępkiem świata”.

Sobotni dyżur

serduszko 2„Naszym głównym celem nie powinno być wypatrywanie tego,
co odlegle i niewyraźne, lecz czynienie tego, co leży w zasięgu naszej reki”.


Thomas Crlyle


         Wreszcie trochę czasu wolnego, wpisuję się na cały sobotni dyżur jak kiedyś. Dziś dużo poza miastem a i upał doskwiera. Jedziemy najpierw do Martynki, do Wieniawy. Pamiętacie Martynkę? Ho! Ho! Teraz to już pannica! Spotykamy Ją razem z Mamą na spacerze. Urosła. To już nie ten sam maluch.

Więcej artykułów…

  1. Post Daniela

Z archiwum Moniki

Konferencje 2017 - Relacje Wideo

  • Wartość życia – hospicjum perinatalne -  prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan
  • Obecność księdza E. Dutkiewicza SAC w życiu wolontariuszy hospicyjnych - dr Anna Byrczek
  • Nauczyciel we współczesnej schola mortis - dr Agnieszka Janiak
  • Uczynki miłosierdzia w perspektywie posługi hospicyjnej - ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski
  • Żałoba jako doświadczenie bólu wszechogarniającego - dr Jolanta Grabowska-Markowska
  • Jak przeżywają żałobę dzieci - dr Joanna Domańska
  • Posłańcy Bożego Miłosierdzia - dr Robert Wiraszka
  • O seniorach w hospicjum - prof. dr hab. n. med. Krzysztof Bielecki
  • Dobra Nowina w formacji duchowej wolontariatu - dr hab. Krzysztof Leśniewski
  • Bezradność i zaradność w opiece nad nieuleczalnie chorym dzieckiem - ks. dr Grzegorz Godawa
  • Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci - dr hab. Józef Binnebesel
  • Otwarcie duchowe na chorego a zawód lekarza – narracje lekarzy - dr Beata Antoszewska